Kategorie
Bez kategorii

Poznaj całą prawdę. Czy CBD leczy raka?

Faktem jest, że CBD może pomóc w wielu sytuacjach. Poza byciem codziennym suplementem bywa także stosowane w medycynie – w innych dawkach. Przykładem może być sativex, zatwierdzony lek konopny, zawierający jednocześnie CBD i THC. Pomaga osobom chorym na padaczkę. 

CBD i THC są podawane również osobom chorym na raka. Ale czy są w stanie go wyleczyć?

Zacznijmy od początku.

CBD a rak – jakie są fakty?

Warto zacząć od tego, co wiemy. CBD faktycznie może pomóc osobom chorym na raka – w radzeniu sobie z niektórymi objawami choroby, a także skutkami ubocznymi leczenia. Mowa tutaj wyłącznie o łagodzeniu/usuwaniu objawów, nie leczeniu choroby. Naukowcy jednak dostrzegają potencjał rośliny i zastanawiają się również, w jaki sposób CBD może wspomóc leczenie raka. Na ten moment jednak potrzebne są dalsze badania, zanim można będzie wyciągnąć jakiekolwiek wnioski.

Pojawia się ich stopniowo coraz więcej. Warte uwagi jest jedno z badań z 2019 roku. Zaufane źródło badań in vitro i in vivo dotyczących raka trzustki wykazało, że kannabinoidy mogą pomóc spowolnić wzrost guza i wywołać śmierć komórek nowotworowych. Autorzy badania podkreślają jednak, że wciąż brakuje badań nad skutecznością różnych preparatów, dawkowaniem i precyzyjnym sposobem działania.

Podobnie jest w przypadku innych badań – pojawiają się wzmianki o możliwości działania kannabinoidów na komórki rakowe, jednak badacze podkreślają, że ich wyniki to wciąż za mało, aby traktować CBD jako możliwy lek na raka. Podobnie było w przypadku długoterminowego badania z udziałem mężczyzn – wykazało ono, że używanie konopi indyjskich (zawierających CBD i THC) może być odwrotnie proporcjonalne do ryzyka raka pęcherza moczowego. Jednak nie ustalono związku przyczynowo-skutkowego.

Kilka kannabinoidów może wywierać działanie anty-proliferacyjne, czyli powstrzymujące rozprzestrzenianie i pro-apoptotyczne, czyli powodujące eliminację chorych komórek). Działa to w niektórych typach nowotworów. Prowadzone są badania, aby móc potwierdzić i wykorzystać te właściwości w medycynie.

W tematach medycznych zwykle pojawia się THC. Jak wiadomo, oleje CBD zawierają go bardzo niewielkie ilości. W przeciwieństwie do oleju Ricka Simpsona.

Czym jest ten olej?

Mniej znanym i bardziej owianym tajemnicą tematem jest olej RSO. Jeśli o nim słyszeliście – prawdopodobnie była to wypowiedź właśnie w kontekście nowotworu i jego leczenia. Nazwa “RSO” pochodzi od nazwiska Ricka Simpsona, autora metody pozyskiwania tego oleju i pomysłodawcy całego przedsięwzięcia. Olej Ricka Simpsona cechuje wysokie stężenie psychoaktywnego THC w związku z tym, że jest pozyskiwany z konopi indyjskich, nie siewnych. Olej z marihuany ma najmocniejszy wpływ na organizm, niekoniecznie pozytywny.

Badacze dostrzegają pewne korelacje między stosowaniem RSO a leczeniem nowotworów. Mimo, że niektóre bardzo wczesne badania nad stosowaniem THC w leczeniu raka były zachęcające – nie wykazano, aby RSO lub inne formy oleju z konopi indyjskich mogły go wyleczyć. Jest możliwe, że niektóre substancje znajdujące się w konopiach mogą powstrzymać wzrost NIEKTÓRYCH guzów. Wciąż jednak posiadamy zbyt mało danych na ten temat, aby stwierdzić, że takie leczenie jest skuteczne i bezpieczne.

Jak możecie się domyślać – w Polsce olej RSO jest nielegalny. Preparaty konopne dostępne na rynku nie mogą przekraczać zawartości 0,2% THC w substancji. A w przypadku olejów RSO te wartości sięgają ponad 90%! Zakup takiego oleju w sposób nielegalny nie jest dobrym pomysłem – nie wiemy, co tak naprawdę taka substancja zawiera, czy zostały wykorzystane zdrowe i bezpieczne rozpuszczalniki. Nikt nie zagwarantuje nam, że stężenie jest faktycznie takie, jak twierdzi sprzedawca, nie posiadamy również informacji w jakich warunkach produkt został wytworzony – odbywa się to bowiem poza jakąkolwiek kontrolą.

Taki olej niewiadomego pochodzenia może przynieść nam więcej szkód, niż korzyści. Dlatego lepiej skorzystać z dobrze nam znanego i certyfikowanego wsparcia.

A więc jak CBD pomaga chorym na raka?

Jak wspomnieliśmy na początku – konopie mogą bardzo pomóc osobom cierpiącym na nowotwór. I nie chodzi tutaj o leczenie, ale o redukcję objawów leczenia. “Objawy leczenia”? Mamy tutaj na myśli efekty uboczne chemioterapii.

Kannabinoidy, ze względu na wielokierunkowe działanie, mogą się okazać cennym wsparciem w  leczeniu pacjentów wymagających opieki paliatywnej. Warto zwrócić uwagę na fakt, że profil bezpieczeństwa tych leków jest nieporównywalnie lepszy niż opioidów. 

W bliskiej przyszłości można spodziewać się wprowadzenia kannabinoidów do rutynowej terapii chorych w opiece paliatywnej. Wiele argumentów przemawia za ich dostępnością, ponieważ mają kompleksowe działanie i można zastąpić nimi (albo uzupełnić) bardziej obciążającą terapię opioidami. Korzyści znacznie przeważają ewentualne ryzyko.


Komu najbardziej pomoże CBD?

Wydaje się, że największy pożytek ze stosowania kannabinoidów odnoszą chorzy we wcześniejszym okresie choroby, cierpiący na zaburzenia spastyczne, ból, nudności i wymioty oraz utratę apetytu. Ale nie tylko chorzy z objawami o umiarkowanym natężeniu mogą osiągnąć ulgę. Dotyczy to także pacjentów z bólem opornym na leczenie oraz z różnymi objawami współistniejącymi. Wielokierunkowe działanie konopi może się okazać wystarczające w niektórych przypadkach, zastępując nawet kilka leków. Konieczne są dalsze badania, aby ustalić zakres stosowania kannabinoidów w opiece paliatywnej.

Podsumowując…

Istnieją przesłanki mówiące o tym, że jest szansa, że CBD będzie w przyszłości wspomagać leczenie niektórych nowotworów w większym stopniu niż dotychczas. Teraz bowiem wykorzystywany jest głównie do łagodzenia skutków ubocznych chemioterapii. Wciąż jednak potrzebujemy więcej badań.

Na ten moment możemy korzystać z działania zdrowotnego CBD i THC w przypadku innych chorób – jak na przykład stwardnienia rozsianego, gdzie stosowane są one jako lek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *